SPOŁECZNOŚĆ    login: hasło: zapamiętaj: REJESTRACJA | NEWSLETTER
środa, 23 maja 2012 roku
Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty
regioportal.pl - rozwój lokalny i regionalny
dodaj do ulubionych podyskutuj na forum mapa portaluformularz kontaktowy
SZUKAJ W:  tekstach
szukana fraza:
występująca w:
w dziale:
autor:
sortuj według:
znajdujesz się w:
poniedziałek, 28 listopada 2011

Regiony lokomotywą wzrostu gospodarczego

polecany:  
  • aktualna ocena: 3.25/6
Facebook Twitter drukuj artykuł do PDF drukuj artykuł wyślij link do artykułu
rozmiar tekstu: powiększ czcionkę tekstu pomniejsz czcionkę tekstu

Na rozwój gospodarczy i konkurencyjność państw pracują głównie miasta i regiony. Dzięki nowym inwestycjom i funduszom europejskim, tworzą inteligentny i zrównoważony wzrost. W wyścigu o nowych – zarówno lokalnych, jak i zagranicznych inwestorów – okazują się bezkonkurencyjne. Największy procent przedsiębiorczości koncentruje się obecnie w trzech obszarach: na Mazowszu (236 dużych przedsiębiorstw), w Wielkopolsce (46) i na Śląsku (45)[1].

Szalejący w Europie kryzys zdaje się omijać szerokim łukiem polskie regiony. Nowe firmy rosną w nich jak na drożdżach, czego przykładem jest aglomeracja poznańska. W samym Poznaniu, zaraz po Warszawie, powstało w zeszłym roku najwięcej nowych przedsiębiorstw, w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców. Co decyduje dzisiaj o poziomie atrakcyjności inwestycyjnej regionów Polski?
– Z pewnością ważna jest lokalizacja, z którą z kolei nierozłącznie wiąże się dobra dostępność komunikacyjna – w tym liczba międzynarodowych połączeń lotniczych, autostrady. Kolejny czynnik to zaangażowanie władz lokalnych w ułatwienia dla biznesu. Sprawdza się to w Poznaniu, gdzie zacieśnianie współpracy Miasta Poznania z gminami powiatu poznańskiego w ramach aglomeracji poznańskiej w sposób istotny zwiększa możliwości inwestowania i przyczynia się do wzrostu konkurencyjności regionu w Polsce i na świecie. Liczby mówią same za siebie: wg danych UMP w 2010 r. powstało w Poznaniu 1778 nowych podmiotów gospodarczych w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców, podczas gdy w drugim pod tym względem mieście Wrocławiu było to 1602, a w trzecim Krakowie 1530.
Wsparciem dla inwestycji jest też przemyślane zagospodarowanie infrastrukturalne oraz stały rozwój infrastruktury teleinformatycznej i biurowej oraz rozwinięta infrastruktura otoczenia biznesu. O skuteczności i szybkości wdrożenia wszystkich tych działań bez wątpienia decyduje m.in. stabilność polityczna władz miasta. Ponadto, wspólna strategia władz miasta, powiatu poznańskiego i gmin aglomeracji jest ukierunkowana na innowacje i technologie oparte na wiedzy. Biznes nie będzie działał bowiem bez nauki – istotne jest inwestowanie w budowę silnego i zróżnicowanego ośrodka naukowego jako źródła wiedzy dla biznesu, a następnie w kooperację środowisk naukowego i gospodarczego.
Inwestycje w wiedzę są miarą innowacyjności. Poznań na tym polu aspiruje do roli głównego polskiego miasta know how. Czy można już mówić o jakichś sukcesach?
– Potencjał wiedzy to olbrzymi atut – zarówno w kontekście całego naszego kraju, jak i poszczególnych miast czy regionów. Nasi absolwenci kierunków ekonomicznych, finansowych, informatycy czy filolodzy są tego najlepszym dowodem i doskonałą bazą wysoko wykwalifikowanej kadry. Na przykładzie Poznania wiem, że utalentowani młodzi ludzie są warunkiem rozwoju zwłaszcza inwestycji z sektora nowoczesnych usług. Nasze miasto oferuje atrakcyjne warunki dla inwestorów krajowych i zagranicznych – centra usług wspólnych, centra BPO (Business Process Offshoring), centra usług informatycznych czy centra badawczo-rozwojowe, które nie miałyby racji bytu, gdyby nie naukowa siła młodych poznaniaków, gdyby nie ich aktywne, innowacyjne podejście do biznesu. Potwierdza to rok rocznie badanie atrakcyjności inwestycyjnej województw i podregionów, prowadzone przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. W ostatnim raporcie z 2010 r. podregion poznański oceniono jako lokalizację o najwyższej atrakcyjności dla działalności przemysłowej, usługowej oraz zaawansowanej technologicznie.
Czyli sekretem Poznania jest nie tyle innowacyjność, co kapitał ludzki?
– Wabikiem inwestycyjnym jest zawsze potencjał ekonomiczny regionu: dobra i stabilna sytuacja gospodarcza oraz ułatwienia inwestycyjne – potwierdzone obecnością w danym regionie oddziałów międzynarodowych koncernów, które już je „przetestowały” – wysoki poziom przedsiębiorczości, a przede wszystkim kapitał ludzki – w tym wysoka jakość lokalnego rynku pracy oraz efektywność działalności biznesowej. Poznań jest miastem ludzi młodych, bardzo dobrze wykształconych, posługujących się swobodnie językami obcymi. Na 27 poznańskich uczelniach studiuje obecnie 135 tysięcy studentów, ponad 30 tys. absolwentów rocznie zasila lokalny rynek pracy. 67% mieszkańców jest w wieku produkcyjnym, 20% populacji posiada wykształcenie wyższe, 90% studentów mówi w co najmniej dwóch językach obcych.
W procesie rozpatrywania różnych lokalizacji pod planowany biznes inwestorzy weryfikują też opinie agencji ratingowych. Nie bez znaczenia jest zatem fakt, że Poznań ma najwyższą w kraju (po Warszawie) ocenę wiarygodności kredytowej przyznaną przez niezależną agencję ratingową Moody’s Investors Service (A3 z prognozą stabilną). Mamy też dobrą sytuację na rynku pracy – jeden z najniższych w Polsce wskaźników poziomu bezrobocia – 3,5% (wrzesień 2011).
A jaka jest rola partnerstw publiczno-prywatnych w rozwoju gospodarczym regionów?
– PPP jest jednym z możliwych rozwiązań na rzecz rozwoju lokalnego biznesu. Z pewnością skutecznym dla samorządów zwłaszcza w czasie kryzysu.
Wracając do ocen wiarygodności kredytowej agencji ratingowych, mają one przemożny wpływ na decyzje inwestycyjne. Czy wysoki rating Poznania skutkuje większym zainteresowaniem biznesu z zagranicy?
– Zagraniczni inwestorzy, którzy uruchomili już swoje pierwsze inwestycje w Poznaniu, dążą do ich poszerzenia. Przekonali się zatem zarówno o naszych wysokich kwalifikacjach, jak i dobrych, stabilnych warunkach prowadzenia biznesu. Przełamali swoje mentalne bariery. Filie dużych zagranicznych firm, które prowadzą działalność w Poznaniu należą zwykle do najefektywniejszych zakładów w danym przedsiębiorstwie – nie mają zatem powodów do narzekania. Unilever – jeden z największych światowych producentów artykułów kulinarnych, środków czystości i kosmetyków – planuje rozbudowę fabryki w naszymi mieście. Firma zatrudnia w Poznaniu ok. 800 osób i stale tworzy nowe miejsca pracy. 75 mln zł zainwestował w produkcję leków GlaxoSmithKline. Nowo otwarty Wydział Kapsułek Miękkich Żelatynowych to największa jednostkowa inwestycja brytyjskiego koncernu w Polsce.
Z analiz wynika, że liczba spółek handlowych z udziałem kapitału zagranicznego w Poznaniu sięga 2,8 tys. (2,8% ogólnej liczby podmiotów gospodarczych zarejestrowanych w stolicy Wielkopolski). Udział ten jest jednym z najwyższych wśród innych największych polskich miast (Kraków: 2.3%, Łódź: 1,9%, Wrocław: 3,1%). Na czym koncentrują się zagraniczne inwestycje w mieście?
Najwięcej inwestują w Poznaniu Niemcy: 34%, potem Francja: 9% i Wielka Brytania: 9%. Poznań staje się prężnym ośrodkiem lokalizacji wspominanych już przeze mnie inwestycji z sektora nowoczesnych usług biznesowych (Business Process Offshoring i Business Process Outsourcing), który opiera się na działalności firm zagranicznych i przenoszeniu ich nieprodukcyjnych funkcji do naszego miasta. Inwestycje w tym sektorze rozwijają się w Poznaniu od 2005 roku, szczególnie dynamicznie przybywa ich w ostatnich dwóch latach. Obecnie w sektorze BPO w Poznaniu działa ponad 30 firm prowadzących centra usług, które zatrudniają łącznie ok. 6300 osób. Firmy te są szczególnie cenne dla gospodarki miasta, gdyż doskonale wpisują się w strategię rozwoju gospodarki opartej na wiedzy i tworzą atrakcyjne miejsca pracy dla absolwentów uczelni wyższych. W ostatnich latach inwestycje tego rodzaju uruchomili w Poznaniu m.in.: Bridgestone, Ciber, IKEA, Jeronimo Martins, McKinsey, Samsung).
Dużym zainteresowaniem inwestorów cieszą się przedsięwzięcia związane z produkcją przemysłową oraz usługami. W przemyśle największe nakłady inwestycyjne poniesiono w branży motoryzacyjnej (blisko połowa), spożywczej (m.in. Unilever, Mars, SABMiller – Kompania Piwowarska, Wrigley, Lisner, Pernod Ricard) oraz farmaceutycznej (GlaxoSmithKline). Aglomeracja poznańska jest jednym z większych ośrodków przemysłu motoryzacyjnego w kraju (Volkswagen, Exide, Kimball Electronics, MAN Bus, Solaris, Plastal Group, SKF Aktiebolaget, Bridgestone). Inwestorzy zagraniczni coraz częściej interesują się także poznańskim rynkiem nieruchomości mieszkaniowych i biurowych. Najwięcej, 40% inwestycji usługowych, związanych jest z obsługą nieruchomości i firm.
Co zwabi niezdecydowanych?
– Na pewno proaktywna i elastyczna postawa lokalnej administracji, w tym przede wszystkim system zachęt inwestycyjnych – zwolnienie z podatku od nieruchomości czy dofinansowanie tworzenia miejsc pracy dla bezrobotnych (oferowane przez Powiatowy Urząd Pracy).
Poznań uruchomił specjalne programy wsparcia dla inwestujących w sektor usług wysoko specjalistycznych oraz innowacyjnych. Działa u nas m.in. program stypendiów dla studentów na sfinansowanie staży u pracodawców podejmujących inwestycje na terenie Poznania.
Każdy z inwestorów otrzymuje też oczywiście wsparcie Biura Obsługi Inwestorów i Promocji Inwestycji oraz „pilota inwestycyjnego” – odpowiedzialnego za obsługę konkretnego projektu biznesowego. Najczęściej jest to wsparcie w procesie uzyskiwania decyzji administracyjnych – o warunkach zabudowy i pozwolenia na budowę, organizacja spotkań, asysta w rozmowach z administracją, uczelniami, pomoc w wyborze odpowiedniej lokalizacji, powierzchni biurowej, itp. W uzasadnionych przypadkach popieramy starania inwestora o objęcie terenu inwestycji statusem specjalnej strefy ekonomicznej.
Jakie są perspektywy?
– Patrząc przez pryzmat Poznania, w którym każdego roku rozpoczyna działalność od 7 do 9 tys. nowych firm, a ich dynamika w 2010 r. wyniosła blisko 10%, nasz kraj stwarza atrakcyjne warunki dla realizacji wysoko wyspecjalizowanych inwestycji. Jesteśmy też jednym z najszybciej rozwijających się rynków usług. Naszym atutem jest specjalistyczna wiedza przy relatywnie niskich kosztach pracy i niskiej rotacji pracowników. Jednym słowem – jesteśmy krajem coraz bardziej przyjaznym dla inwestycji, a nasze miasta i regiony coraz śmielej konkurują z europejskimi centrami biznesu. Dostrzega to zagranica – zajmujemy szóste miejsce wśród najbardziej atrakcyjnych gospodarek dla BIZ. Wyprzedzają nas tylko Chiny, USA, Indie, Brazylia i Rosja[2]. Jesteśmy też pierwszym krajem w Europie i trzecim (po USA i Chinach) na świecie pod względem atrakcyjności inwestycyjnej sektora produkcyjnego[3].
[1] Wg Listy 500 Rzeczpospolitej, 2010
[2] Raport ONZ UNCTAD
[3] Raport FDI Intelligence

polecam tekst:  
  • aktualna ocena: 3.25/6
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
ocena: 3.3 / 6 - głosowano 4 razy
liczba komentarzy do tego tekstu: 0

Do tej pory nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu.
Możesz być pierwszy, wyraź swoją opinię.

  

Maj 2012
PWŚCPSN
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 
Czerwiec 2012
PWŚCPSN
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 
Czy znasz pojęcie:
Strategia rozwoju regionu
Koncepcja systemowego działania na rzecz długotrwałego rozwoju ® Regionu poprzez racjonalną alokację zasobów oraz dokument określający sposoby postępowania dla realizacji wspólnie ustalonych celów. Dokument taki powinien zawierać: 1) opis i diagnozę stanu istniejącego; 2) analizę silnych i słabych stron regionu; 3) sformułowanie celu strategicznego (musi się mieścić we wspólnym polu oczekiwań i możliwości); 4) wyznaczenie celów pośrednich; 5)... 
szukaj haseł na literę:
lub szukaj definicji słowa:
  
ZOSTAŃ NASZYM FANEM
Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!
© 2007-2012 RegioConsulting.pl
ISSN 1897-3639.