Od początku lat 1990. w miastach Europy Środkowo-Wschodniej (EŚW) zaszły znaczące przemiany demograficzne. Ich najbardziej widocznymi objawami są: spadająca liczba urodzeń, starzenie się społeczeństwa, zmieniające się struktury gospodarstw domowych i organizacja życia rodzinnego a także skutki migracji. Przemiany te już wpłynęły na struktury mieszkalne, a ich wpływ na struktury funkcjonalne, społeczno-przestrzenne oraz rynek mieszkaniowy jeszcze wzrośnie, jeśli za punkt odniesienia przyjąć rozwój sytuacji w Europie Zachodniej, gdzie podobne przemiany zaczęły się częściowo już w latach 1960.
Chociaż dopiero niedawno rozpoczęto dyskusję o zależnościach między zmianami demograficznymi w EŚW a społeczeństwem miejskim i przestrzenią, zarówno badacze jak i praktycy nabierają świadomości znaczenia tych zjawisk. W wielu miastach zachodzi bowiem od końca lat 1980. stały spadek liczby ludności, a według najnowszych prognoz dla Polski, niektóre duże miasta do 2030 r. mogą utracić nawet około 40% obecnego stanu ludności. Część tych zmian wiąże się jednak z dalszą degradacją zaniedbanych od dłuższego czasu obszarów. Przykładem może tu być suburbanizacja związana w dużej mierze z migracją mieszkańców obszarów śródmiejskich do miejscowości na obrzeżach miast. Wianuszki prężnie rosnących miejscowości otaczają niemal wszystkie największe miasta Polski i innych krajów EŚW, podczas kiedy liczba ludności tych miast spada (wyjątki – często jedyne – to głównie stolice krajów). W śródmieściu funkcje mieszkaniowe coraz częściej wypierane są przez usługowe i inne. Zmienia się też fizjonomia tych obszarów – pojawiają się nowe elementy zabudowy a niektóre budynki są wyburzane bądź popadają w ruinę. Pojawiają się pustostany, pomimo jeszcze nieprzezwyciężonego głodu mieszkaniowego. Paradoksalnie, część dużych mieszkań w starej zabudowie zamieszkana jest przez osoby starsze, które są mniej mobilne, oraz biednych, których nie stać na przeprowadzkę. Są też takie dzielnice dokąd coraz chętniej napływają nowi, zwykle stosunkowo młodzi mieszkańcy wolnych zawodów, których przyciąga nowoczesna architektura oraz łatwy dostęp do wszystkich atrakcji życia w mieście. Najbardziej podatne na zmiany są śródmiejskie obszary starej zabudowy mieszkalnej, którymi dotychczas jednak rzadko zajmowano się od strony naukowej. W ramach międzynarodowego projektu badawczego Społeczne i przestrzenne konsekwencje zmian demograficznych dla dużych miast Europy Środkowo-Wschodniej (www.condense-project.org) postanowiono przyjrzeć się przede wszystkim tym obszarom. W projekcie koordynowanym przez lipskie Centrum Badań Środowiskowych im. Helmholtza – UFZ (www.ufz.de) niemieccy, polscy, czescy i angielscy naukowcy szukają odpowiedzi na pytanie, czy przemiany demograficzne znajdują już odbicie w strukturach społecznych miast na przykładach Polski i Republiki Czeskiej. Określenie znaczenia tych zmian może okazać się istotne dla rozwoju miast, a zwłaszcza ich śródmieść. Celem projektu jest także porównanie rozwoju w tych krajach z rozwojem w dużych miastach Europy Zachodniej – czemu służą referencyjne przykłady z Francji i Wielkiej Brytanii – oraz z rozwojem w byłej NRD na podstawie licznych wcześniejszych i aktualnych badań prowadzonych w UFZ. Do analizy przypadku wybrano obszary w Brnie, Gdańsku, Łodzi i Ostrawie.
Obszary śródmiejskiej zabudowy należy rozpatrywać jako nieodłączną część całego miasta i jego dynamiki. Aby więc dokładniej poznać procesy zachodzące w tych obszarach i ich znaczenie, badania trzeba poszerzyć o pozostałe obszary i struktury miejskie, czyli osiedlową zabudowę powojenną, struktury rejonów podmiejskich, tereny poprzemysłowe itp. Szczególnie interesującymi tematami w kontekście ogólnomiejskim jest problematyka preferencji mieszkaniowych a także mobilność między obszarami miejskimi i podmiejskimi. Zagadnienie przemian społeczno-demograficznych zachodzących współcześnie na obszarach zabudowy staromiejskiej nie może być rozpatrywane w oderwaniu od ekonomicznych uwarunkowań rynku mieszkaniowego. Powstanie dużych lokalnych nadwyżek podaży w miastach wschodnioniemieckich, zwłaszcza w budownictwie przedwojennym i blokowym, doprowadziło do obniżenia cen powierzchni mieszkalnych, co z kolei pobudziło popyt na śródmiejskie lokalizacje. Barierę popytu stanowią koszty remontu zdekapitalizowanej zabudowy oraz problemy społeczne. Z tego względu w wyżej wymienionych dziedzinach zachodzi konieczność wsparcia ze strony sektora publicznego, przede wszystkim w formie instytucjonalno-organizacyjnej, a w mniejszym stopniu finansowej. Dopiero spełnienie tych warunków, z uwzględnieniem wzrostu kosztów transportu oraz urealnienia kosztów infrastruktury (mieszkasz dalej – płacisz więcej), doprowadzić może do całościowej odnowy zabytkowych staromiejskich dzielnic mieszkaniowych. Trzeba nadmienić, że występujący obecnie w Polsce boom mieszkaniowy na peryferiach aglomeracji, jak również szybki wzrost cen mieszkań, nie powinny odwracać uwagi od problemów degradacji i depopulacji śródmieścia. Zjawiska te świadczą bowiem o postępującej polaryzacji przestrzeni, gdzie lokalizacje prestiżowe, które windują poziom cen, powstają w otoczeniu terenów problemowych. Nie należy sugerować się również generalną nadwyżką popytu mieszkań w skali kraju, ponieważ nie wyklucza ona możliwości wystąpienia lokalnych niedoborów popytu (czyli pustostanów) – a odnotowywane w dużych miastach w ostatnich latach procesy depopulacji zdają się potwierdzać tę tendencję. Powstaje w związku z tym pytanie, jaka będzie rola funkcji mieszkaniowej w dużych miastach Polski i innych krajów postsocjalistycznych za kilka bądź kilkanaście lat? Jakie kierunki rozwoju będą przeważać: degradacja, rewitalizacja, gentryfikacja,polaryzacja? Czy śródmieście może być atrakcyjnym miejscem życia dla młodych ludzi?
Reasumując, wskazać należy, że obserwowane przemiany o charakterze społecznym, demograficznym i ekonomicznym nakazują zainteresować się w większym niż dotychczas stopniu problemami rozwoju i przekształceń funkcji mieszkaniowej w centrum miasta. Istotne jest też zwrócenie uwagi na zależności pomiędzy problemami mieszkaniowymi i budowlanymi a ekonomicznymi, demograficznymi i społecznymi. Omawiany projekt pobudził już towarzyszące przedsięwzięcia badawcze, należy mieć jednak nadzieję, że tematyka ta zainspiruje szersze grono młodych badaczy i praktyków do podjęcia oryginalnych, słabo upowszechnionych w naszym kraju badań. Uważamy, że niezbędna jest szeroka dyskusja nad przedstawionymi zagadnieniami, do której wszystkich czytelników pragniemy zachęcić.
Adam Radzimski doktorant Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
dr Annegret Haase pracownik Centrum Badań Środowiskowych im. Helmholtza w Lipsku (UFZ)
Dariusz Gierczak doktorant UFZ