SPOŁECZNOŚĆ    login: hasło: zapamiętaj: REJESTRACJA | NEWSLETTER
wtorek, 22 maja 2012 roku
Imieniny: Emila, Neleny, Romy
regioportal.pl - rozwój lokalny i regionalny
dodaj do ulubionych podyskutuj na forum mapa portaluformularz kontaktowy
SZUKAJ W:  tekstach
szukana fraza:
występująca w:
w dziale:
autor:
sortuj według:
znajdujesz się w:
wtorek, 22 stycznia 2008

Czy czeka nas prawdziwa rewolucja w planowaniu przestrzennym?

opracowanie: Filip Sokołowski
źródło: Gazeta Prawna
polecany:  
  • aktualna ocena: 4.50/6
Facebook Twitter drukuj artykuł do PDF drukuj artykuł wyślij link do artykułu
rozmiar tekstu: powiększ czcionkę tekstu pomniejsz czcionkę tekstu

Chcąc budować napięcie, można by rzec, że władztwo planistyczne gmin nie było jeszcze nigdy, tak bardzo zagrożone jak teraz. Odpowiedzialne za ten stan rzeczy jest Ministerstwo Infrastruktury, które wysuwa coraz to odważniejsze propozycje związane z reformą planowania przestrzennego w Polsce.

Nie mając pomysłu, jak zmusić gminy do uchwalania miejscowych planów, postanowiło zwolnić je z tego obowiązku. Zgodnie z założeniami do nowej ustawy o zorganizowanym budownictwie mieszkaniowym na terenach, które nie mają miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, ale są objęte studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania, deweloperzy i prywatni inwestorzy będą mogli przedstawiać własne plany urbanistyczne. Plany urbanistyczne będą dokładnie określały, jakiego rodzaju budynki mają powstać na danym terenie i jakie będzie jego dokładne zagospodarowanie. Plany urbanistyczne będą swojego rodzaju planem zagospodarowania przestrzennego dla danego osiedla. Deweloperzy i inwestorzy będą je przedkładali gminie i mieszkańcom, którzy w ciągu miesiąca będą mogli zgłaszać swoje uwagi. Po upływie tego czasu będzie można rozpocząć realizację inwestycji. To wariant optymistyczny, uznający brak jakichkolwiek protestów i uwag. Jaki jest wariant pesymistyczny, póki co niewiadomo.
Nie trudno się domyślić, że ów rewolucyjna propozycja spotkała się z krytyką samorządowców. Uważają oni, że pomysł Ministerstwa uderza we władztwo planistyczne gminy, która utraci kontrolę nad zagospodarowaniem swojego terytorium. Negatywne skutki będą wiązały się także z nadmiernym rozrostem stref peryferyjnych, a co za tym idzie gigantycznymi kosztami związanymi z budową nowej infrastruktury. Koszty te będzie musiała ponieść gmina, bo przecież partnerstwo publiczno – prywatne w Polsce nie funkcjonuje wcale. Samorządowcy zgadzają się, że zmiany w planowaniu przestrzennym są niezbędne, ale powinny opierać się raczej na skróceniu i uproszczeniu procedury tworzenia planów, a nie na całkowitej ich likwidacji.
Temat zmian w polskim systemie planowania przestrzennego stale powraca. Co rusz to pojawiają się nowe propozycje uzdrowienia istniejącego stanu rzeczy. Większość z tych propozycji ma na celu ułatwienie realizacji inwestycji. Czy to jest dobry kierunek? Do czego on prowadzi? Kto zyska na tych zmianach, a kto straci i w końcu jaką rolę w systemie planowania będzie pełnił urbanista? Na gruncie zmian proponowanych przez Ministerstwo Infrastruktury pojawia się wiele pytań, które są dobrym pretekstem do dyskusji.

polecam tekst:  
  • aktualna ocena: 4.50/6
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
ocena: 4.5 / 6 - głosowano 4 razy
liczba komentarzy do tego tekstu: 0

Do tej pory nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu.
Możesz być pierwszy, wyraź swoją opinię.

  

Maj 2012
PWŚCPSN
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 
Czerwiec 2012
PWŚCPSN
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 
ZOSTAŃ NASZYM FANEM
Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!
© 2007-2012 RegioConsulting.pl
ISSN 1897-3639.