Jak wynika z orzecznictwa Głównej Komisji Orzekającej (orzeczenie z 11 lipca 2002 r., DF/GKO/Odw.-52/7/2002), wójt (burmistrz, prezydent miasta), nie dochodząc dodatkowego świadczenia za nieterminowe wykonanie umowy, naraża się na odpowiedzialność z tytułu naruszenia dyscypliny finansów publicznych. Dłużnik jest obowiązany do zapłaty nawet jeśli wierzyciel nie poniósł szkody.
Inaczej mają się sprawy, jeśli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane. Można wówczas skorzystać z art. 484 § 2 kodeksu cywilnego, który daje możliwość miarkowania kar umownych, jeżeli wykonawca zrealizował w oznaczonym terminie kontrakt w znacznej części, a opóźnienie w wykonaniu pozostałej części nie jest nadmierne. Karę wymierza się wówczas stosownie do stopnia, w jakim cel uprawnienia gminy został osiągnięty.
Artykuł ten stosuje się także w przypadkach gdy kara umowna jest rażąco wygórowana. Aby ocenić, czy w danym przypadku została zastosowana taka kara, należy wziąć pod uwagę stosunek kary umownej do wartości przedmiotu umowy, okoliczność, w jakiej części zobowiązanie nie zostało wykonane lub wykonane nieprawidłowo, oraz stopień przyczynienia się strony do wystąpienia okoliczności powodujących obowiązek zapłaty tej kary. Jak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z 20 maja 1980 r., karę można uznać za rażąco wygórowaną w rozumieniu art. 484 § 2 k.c. gdy kara umowna równa się bądź zbliżona jest do wysokości wykonanego z opóźnieniem zobowiązania, w związku z którym ją zastrzeżono. Ważny jest stosunek, w jakim do siebie pozostają dochodzona kara umowna i spełnione z opóźnieniem świadczenie dłużnika.
Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 18 grudnia 1990 r. dodał, że za karę wygórowaną można uznać karę zbliżoną do wartości umowy, prowadzącą do bezpodstawnego wzbogacenia jednostki, która szkody nie poniosła, mająca w związku z osiągnięciem celu umowy charakter czysto represyjny, przeczący jej społeczno—gospodarczemu przeznaczeniu.