| Autor |
Wiadomość |
|
|
# Wysłany: 25 Lis 2008 19:45
Większość z osób, myślących poważnie o zawodzie urbanisty, zakłada sobie cel jakim jest zdobycie uprawnień urbanistycznych. Osiągnięcie tego celu ma przynieść zwrot w karierze, większe zarobki, możliwość założenia własnej działalności gospodarczej i pracy na własny rachunek. Czy tak jest rzeczywiście.. czy cel, do którego dążymy, rzeczywiście tak wiele zmienia, czy jest po prostu kolejnym, wcale nie najważniejszym krokiem w zawodzie, który nie bardzo wpływa na jakiekolwiek zmiany. Co Wy na to?? I na koniec jeszcze jedno pytanie - czy ciężko jest założyć coś swojego i z czym to się wiąże?
|
liczba wypowiedzi: 81
od: 2 Sty 2008 12:18
|
|
|
# Wysłany: 17 Sty 2009 20:42 Edytowany przez: Małgorzata Ławnicka
:) Mysle, ze w obecnym systemie prawnym nikt nowy nie ma szans na uprawnienia urbanistyczne. Nawet te osoby, ktore kiedy je uzyskaly moga je teraz tylko trzymac w szufladzie :)
Uprawnien urbanistycznych nie nadaje sie juz od 2002 r. :) Tyle tez dziala Izba Urbanistow i to czlonkowstwo w niej pozwala na samodzielne wykonywanie zawodu.
To takie male sprostowanie do wielu watkow jakie sa na tym forum - bardzo ciekawym zreszta!
Pozdrawiam
|
liczba wypowiedzi: 6
od: 17 Sty 2009 20:26
|
|
|
# Wysłany: 13 Kwi 2009 21:39
Witam, jestem studentką Geografii na Uniwersytecie Jagiellońskim, specjalizacja: Gospodarka przestrzenna i rozwój regionalny. Mam w związku z tym pytanie o to czy od razu po uzyskaniu tytułu magistra i pracy przez 2 lata w instytucji związanej z planowaniem mogę zrobić uprawnienia urbanistyczne czy muszę zrobić studia podyplomowe? Rozporządzenie bowiem nie określa w jaki sposób traktowana jest osoba realizująca wymagania zawarte w tymże dokumencie, a nie będąca typowo na kierunku Gospodarka przestrzenna, a na specjalizacji. Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź:)
|
liczba wypowiedzi: 1
od: 13 Kwi 2009 21:32
|
|
|
# Wysłany: 13 Kwi 2009 22:39
Witam
Na pewno zaraz po uzyskaniu tytulu magistra i pracy przez 2 lata nie bedziesz w stanie "zrobic uprawnien urbanistycznych". Takich uprawnien nie nadaje sie od 2002 r.
Mozna ubiegac sie o wpis na liste czlonkow Izby Urbanistow - i o takim wpisie jest napisane we wspominamym przez Ciebie Rozporzadzeniu. A co do "mozlwosci" po takiej specjalnosci jaa konczysz: Mysle, ze Rozporzadzenie wyraznie wskazuje "KIERUNEK" i sadze, ze nikt w Komisji Kwalifikacyjnej Izby Urbanistow nie bedzie mial watpliwosci, zeby zaliczyc osobe po tym kierunku i specjalnosci do 2 grupy ubiegajacych sie - czyli z wymaganymi studiami podyplomowymi.
Tu bedzie mial zastosowanie pkr 4: "4) posiadają dyplom ukończenia studiów wyższych innych niż określone w pkt 3, które w obowiązującym programie nauczania realizują zagadnienia związane z architekturą i urbanistyką lub gospodarką przestrzenną w wymiarze co najmniej 90 godzin, uzupełnionych studiami podyplomowymi w zakresie planowania przestrzennego, urbanistyki lub gospodarki przestrzennej, a także doświadczenie zawodowe zdobyte w czasie trzyletniej pracy związanej z gospodarką przestrzenną,"
Czeka wiec tez nie 2 a 3 lata pracy w zawodzie. Ale gwarantuje: 3 lata w zawodzie to mizerne doswiadczenie. Aby umiec samodzielnie pracowac - umiec rozwiazywac problemy - trzeba wiecej popracowac i nad roznymi projektami.
Zycze powodzenia!
|
liczba wypowiedzi: 6
od: 17 Sty 2009 20:26
|
Jan Smutek
asystent projektanta RBGP Szczecin; doktorant US, katedra Badań Miast i Regionów
Szczecin
|
# Wysłany: 17 Kwi 2009 19:01
3 lata to mizerne doświadczenie?
Ej, no chyba bez przesady... Jestem jeszcze przed rozpoczęciem pracy (no 2,5 miesiąca praktyki w firmie zajmującej się środkami UE oraz 5 miesięcy stażu w Instytucji Zarządzającej Prog. Oper.) i rozumiem, że po 3 latach pracy w jakimkolwiek zawodzie (np. architekt, księgowy, prawnik, lekarz) nie będzie się wiedzieć dużo, a już co najmniej być w stanie rozwiązać każdy problem ale nazywanie tego mizernym doświadczeniem jest trochę chyba jednak nieuzasadnione.
Poza tym chyba bardziej chodzi o to na ile dane zadania są zróżnicowane i na ile dana osoba odpowiada za ich wykonanie samodzielnie (od początku do końca).
|
liczba wypowiedzi: 12
od: 4 Kwi 2008 14:37
|
|
|
# Wysłany: 18 Kwi 2009 14:17
nie wycofuje sie ze swoich slow :) na prace w planowaniu przestrzennym - 3 lata to mizerne doswiadczenie. W ciagu 3 lat nawet jak sie robi projekty bardzo zroznicowane - to nie zrobi sie ich do konca albo nie sa z roznych dziedzin i dotykajace roznych problemow :)
Na poczatku kazdemu wydaje sie, ze po roku pracy wie juz wszystko schody pojawiaja sie jak przychodzi nowy projekt i sa "troche" inne uwarunkowania.
polecam poczekac i wypowiadac sie ze swoim juz dowswiadczeniem. Moge polemizowac z kims kto ma juz za soba lata praktyki :) ciekawa jestem czy ma podobne zdanie
pozdrawiam :)
|
liczba wypowiedzi: 6
od: 17 Sty 2009 20:26
|
|
|
# Wysłany: 24 Kwi 2009 18:21 Edytowany przez: Filip Sokołowski
Nie wiem czy przy moim prawie 2,5 rocznym doświadczeniu mogę się wypowiedzieć próbując z Tobą polemizować, niemniej jednak podejmę się tego wyzwania:)
"na prace w planowaniu przestrzennym - 3 lata to mizerne doswiadczenie."
zgodzę się, że planowanie przestrzenne to zawód bardzo wymagający, ale 3 letnią praktykę nazwać mizernym doświadczeniem, to lekkie nadużycie. No chyba, że się odbywa praktykę w jakiejś małej pracowni, która w dodatku planowanie traktuje jako zajęcie poboczne.
"W ciagu 3 lat nawet jak sie robi projekty bardzo zroznicowane - to nie zrobi sie ich do konca albo nie sa z roznych dziedzin i dotykajace roznych problemow :)"
a tego zdania to przyznam nie rozumiem. Przez 3 lata nie wykonuje się projektów do końca? To chyba trafiałaś na same ciężkie i oprotestowane przypadki.
I na koniec podsumowanie - osobiście uważam, że 3 lata można bardzo dobrze wykorzystać, ale również konkretnie zmarnować. Jak już wspomniałem planowanie przestrzenne to bardzo wymagający zawód i jeśli podchodzi się do niego tylko na zasadzie 8 godzinnej pracy w biurze to być może 3 lata okażą się zbyt krótkim czasem, żeby myśleć o przynależności do izby. Jeśli natomiast szuka się wiedzy, szuka się okazji do uczestnictwa w zróżnicowanych tematach, dużo się dyskutuje z tymi co wiedzą od nas więcej i czerpie z tej pracy maksymalnie dużo, to nie widzę powodu, dla którego nie można zrobić kroku w przód. Mówienie czy 3 lata to dużo czy mało nie ma najmniejszego sensu. Bo każdy powinien to odnieść do własnego przykładu i zadać sobie pytanie czy czuje się na siłach. Nie ma co stać w miejscu, albo czekać na to aż będzie się wiedziało wszystko, bo człowiek uczy się całe życie, a przynależność do izby nie jest gwarantem tego, że jest się nieomylnym.
|
liczba wypowiedzi: 81
od: 2 Sty 2008 12:18
|
|
|
# Wysłany: 24 Kwi 2009 19:28
Zgadzam sie z Toba w 100 % I robimy - prawie - same "oprotestowane przypadki" :) I to, ze mozna 3 lata zmarnowac, albo dobrze wykorzystac.
Znam ludzi tuz po studiach z wielkim zaangazowaniem i glowa pelna wiedzy i pomyslow oaz checi, aby samemu szukac tej wiedzy ale znam tez tych "8 godzinnych"
Niestty tych drugich jest wiecej i to o takich przypadkach pisalam :)))
pozdrawiam serdecznie
|
liczba wypowiedzi: 6
od: 17 Sty 2009 20:26
|
|
|
# Wysłany: 28 Kwi 2009 19:32
Podzielam zdanie Małgosi. Sam pracuję od prawie 3 lat w zawodzie, w tym czasie pracowałem nad różnymi projektami i to w 3 różnych biurach projektowych i w każdym praca wyglądała zupełnie inaczej. Moim zdaniem wszystko zależy jak się dana pracownia przykłada do jakości swojej pracy, niestety muszę stwierdzić, że w prywatnych, małych pracowniach często plany są robione na wariata. Pracowni zależy na kasie, aby się utrzymać i dlatego też zbiera jak najwięcej pracy, co skutkuje marnymi często projektami, bez niezbędnych analiz. Spotkałem się nawet z takim przypadkiem, że plan miejscowy był robiony bez wcześniejszej inwentaryzacji!!! W takim razie jak osoba, która pracuje w takiej firmie, w której liczy się ilość a nie jakość, może później samodzielnie wykonywać zawód urbanisty? Sądzę, że w takim przypadku i 6 lat stażu na zbyt wiele się nie da.
|
liczba wypowiedzi: 1
od: 11 Lut 2009 22:14
|